Tuesday, December 21, 2010

Afryka Wycieczka Park Krugera

Z kempingu Satara pojechaliśmy do Crocodile Bridge, znajdującego się na zakręcie rzeki Olifants oczywiście w Krugerze, jest to południowa granica parku. Okazało się że zakwaterowanie tutaj jest najlepsze w całym Krugerze. Jednak, przez widok farmerów pracujących na plantacjach trzciny cukrowej po drugiej stronie rzeki, nie czuliśmy się jak na wczasach. Crok Bridge jest niedoceniony jeśli chodzi o ilość zwierząt. Poza zwykłymi antylopami istnieje ogromna szansa zobaczenia Wielkiej Piątki. Z reguły, doświadczeni przewodnicy powiedzą że najlepszym sposobem na zobaczenie zwierząt będzie siedzenie w samochodzie przed wodopojem. Jednak z powodu dużej ilości deszczów parę tygodni wcześniej, trawa ciągle była zielona, gęsta i wysoka. Woda była łatwo dostępna w Parku Krugera. W takich warunkach musisz poświecić dużo więcej pacy żeby zobaczyć zwierzęta. Dzięki temu mieliśmy więcej możliwości żeby zobaczyć małe szczegóły. Przy jednej okazji zatrzymaliśmy się żeby przepuścić dwa owady podobne do gałęzi. Samochód jadący za nami, zmuszony był zwolnić, nagle objechał nas i przejechał po owadach. Nowi goście w Parku Krugera są raczej niecierpliwi i chcą zobaczyć wszystko już pierwszego dnia, przez to tracą dużo z tego co ma do pokazania Kruger. Często płoszą oni zwierzęta, które w desperacji chcą zobaczyć. Przy normalnej, suchej zimie sprawy wyglądają inaczej, ale jedynym, wartym uwagi wodopojem jest w tych rejonach parku zapora Gesantfombi. Zapora jest w odległości tylko 2 km od kempu, na drodze H4-2. W przeciwnym razie północna asfaltówka H4 i gruntowa S25 idąca na wschód były najlepszymi miejscami, gdzie widzieliśmy zwierzęta. Bez problemu wytropiliśmy słonie, bawoły i białe nosorożce. Dla gepardów, najlepsze miejsca na otwartych przestrzeniach wzdłuż Nhola Road (S28), ale zapora Nhlanganzwane okazała się stratą czasu. Hippo Pools, nie daleko od kempu w kierunku zachodnim na rzece Crocodile dają szansę żeby wyjść z samochodu i na piechotę przejść do basenów oczywiście pod opieką strażnika. Do roku 2000 były tam dosyć ciekawe malowidła naskalne Buszmenów, ale zostały zmyte przez powodzie. Rysunki te były tam przez około 2 tysiące do 20 tysięcy lat, dlatego można sobie wyobrazić wielkość powodzi.
Park Krugera otwarty był dla zwiedzających w 1927 roku. Tylko kilka samochodów odwiedziło park, wszyscy jechali do bramy Numbi i Pretoriuskop, pierwszego kempingu. Czarno białe zdjęcia na recepcji dają wyobrażenie jak podróżowało się w tamtych czasach. Żadnych luksusów, sklepów, stacji paliwowej, w zbiornikach do pryszniców tylko zimna woda. Dzisiaj wszystko się zmieniło, dostajesz nawet szklankę soku pomarańczowego na recepcji. Pretoriuskop był naszym pierwszym odwiedzonym kempem w Krugerze, najlepiej pamiętam dwa baseny kąpielowe zrobione w stylu naturalnych głazów granitowych i hieny patrolujące swoje tereny zaraz za ogrodzeniem.

No comments:

Post a Comment